Z jednej strony Warszawa sprzyja mojej samotności, z drugiej nie ma tu tej upiornej pustki, jaką tchną ostępy leśne, majestatyczne góry i inne tego rodzaju gówna.
Jerzy Pilch

Jeśli kamień, to raczej ociosany, jeśli zwierzę to raczej smażone.
Jacek Dehnel


Dnia 3 marca 2010 ja, Maciej Kaczka ogłosiłem:

 

Konkurs poetycki im. Świergotka Drzewnego
Na wiersz o tematyce przyrodniczej

 

Powszechny jest dziś pogląd, że wartościowy twórca to ten, którego zmysły i wyobraźnia żywią się jedynie produktami cywilizacji.

Od niemal wieku, opisywanie przyrody w polskiej literaturze uznawane jest za kicz i obciach. Pisarzowi i poecie, który na poważnie chciałby się tym zająć, grozi wyśmianie i marginalizacja. Czytelnik zainteresowany przyrodą, może liczyć jedynie na publikacje w suchym i naukowym stylu.

Ślepota na barwy ziół, głuchota na głosy ptaków, nieczułość na zapach torfowiska, jest wśród literatów normą. A może tylko cechą nabytą i pielęgnowaną w imię obowiązującego dyktatu?

Dziś rzucam rękawicę strażnikom tej ubogiej poprawności i ogłaszam mój prywatny konkurs na wiersz o dzikiej przyrodzie, przeznaczając na nagrody sumę 500 zł.  



 

Termin nadsyłania prac minął w miesiąc od jego ogłoszenia - dnia 3. kwietnia 2010. Wszystkim uczestnikom dziękuję i proszę cierpliwie czekać na werdykt.

To pierwsza skromna edycja mojego konkursu. Jeśli jej efekty będą ciekawe, postaram się w kolejnych latach zwiększać pulę nagród, zdobywać sponsorów, rozszerzać grono jury i spektrum gatunków twórczości.